Przez żołądek do serca

Nieprawidłowe nawyki żywieniowe obserwowane często u obojga partnerów wraz z biegiem lat prowadzą do nadprogramowych kilogramów. Zaobserwowałaś, że zarówno Ty jak i Twój partner macie coraz więcej zbędnego tłuszczyku?    A może od lat bezskutecznie starasz się zaszczepić w nim stosowane przez siebie prawidłowe zasady zdrowego żywienia?

Mężczyzn znacznie trudniej przekonać do tego, że warto walczyć ze zbędnymi kilogramami. Dzieje się tak, dlatego, że osobniki płci męskiej mniejsza wagę przywiązują do estetycznego aspektu otyłości i nadwagi (tak istotnego dla kobiet). Dodatkowo część z nich lekceważy swój stan zdrowia latami nie odwiedzając lekarzy. Otyłość i nadwaga znacznie zwiększają ryzyko wystąpienia wielu poważnych chorób takich jak choroba niedokrwienna serca, miażdżyca, cukrzyca typu II czy niektórych nowotworów.

Jeśli wiele razy usłyszałaś od swojego mężczyzny „nie nadaje się do diety”, „nie będę jadł trawy”, „nie mam zamiaru się umartwiać” wiesz już, że standardowe próby poradzenia sobie z zbędnymi kilogramami nie zdadzą egzaminu. Możesz jednak za pomocą tzw. małych kroków wprowadzić niepostrzeżenie do diety Twojego partnera produkty zdrowe i smaczne, które stopniowo pozwolą mu wrócić do formy i poprawią jego stan zdrowia.


Zacznijmy od śniadania.


Czy podstawę jego diety stanowią kiełbaski, masło i jasne pieczywo?

Zacznij od podania mu kiełbaski drobiowej. Nie uprzedzając go podaj do śniadania kilka kromek jasnego pieczywa wraz z kilkoma kromkami pieczywa pełnoziarnistego. Często nie jemy produktów zdrowych, dlatego, że wcześniej nigdy ich nie próbowaliśmy i zwyczajnie nie wiemy, że są one równie smaczne jak niezdrowe. Przygotowując mu kanapki do pracy podmień jedna z kromek na ciemną. Postaraj się „przemycić” mu w kanapce plasterek ogórka, pomidora lub sałaty. Jeśli będzie ona wystarczająco smaczna (jego ulubiona wędlina, nieco musztardy dla smaku) prawdopodobnie nawet nie zauważy, że przed chwilą zjadł warzywo.
Jeśli twój ukochany wyniósł z domu upodobanie do tłustych obiadów i jak ognia wystrzega się lekkich dietetycznych dań masz utrudnione zadanie. Zmiany rozpocznij od zabielania zupy jogurtem naturalnym zamiast śmietany. Nie uprzedzaj go o tym, być może sam nie zauważy różnicy. Jeśli natomiast okaże się, że szybko odkryje Twoje małe oszustwo zastosuj prostą zasadę, która pozwoli oszczenić mu kilkadziesiąt kalorii – niech zabieli zupę już na talerzu. Postaw odrobinę śmietany w salaterce niech sam za pomocą łyżki nałoży sobie odpowiednią porcje. Będzie to zawsze mniejsza ilość niż zabielanie całej gotowej zupy w garnku, ( gdy dodajemy do całości nie kontrolujemy ilości i zawsze ilość kalorii w porcji będzie większa).



Jeśli Twój narzeczony uwielbia ryż ugotuj pewnego dnia porcję ryżu brązowego zamiast białego. Zawarty w nim błonnik jest niezwykle istotny dla prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego, obniża poziom cholesterolu, co więcej pęcznieje w żołądku i sprawia, że dłużej jesteśmy syci. Zamień także zwykłą panierkę przygotowywaną z mąki, bułki tartej i jajka na panierkę z samem mąki. Mięso i tak będzie pokryte chrupiąca skórka a oszczędność kalorii będzie ogromna. Bułka tarta chłonie tłuszcz jak gąbką i często sprawia, że nasz produkt staje się dwukrotnie bardziej kaloryczny niż produkt usmażony bez panierki. Na początek ogranicz tez ilość sosu, jaką polewasz mu ziemniaki. Same ziemniaki nie są tuczące, zawierają około 80 kcal w 100g. Stają się jednak bombą kaloryczna w połączeniu z sosami, tłuszczem i skwarkami.

Twój mężczyzna jest fanem fastfoodów?


Jest na to pewna rada. Spróbuj przygotować mu podobny posiłek w domu. Dobrym pomysłem na miłe spędzenie wieczoru jest pieczenie pizzy. Dodajcie do niej dużo warzyw (idealnie pasują tutaj brokuły) i ograniczcie nieco ilość żółtego sera. Inna propozycją są np. burgery z kurczaka lub łososia. Przygotuj je w razowej bułce podpieczonej w piekarniku, sama zrób sos na bazie musztardy, jogurtu (możesz do niego dodał dla smaku małą łyżeczkę majonezu), ketchupu, czosnku. Eksperymentuj! Nie bój się przypraw to one nadają smak potrawie! Domowe jedzenie naprawdę będzie mu smakować bardziej niż ciężkostrawne produkty sieciowe.

Co najważniejsze pamiętaj, że to pozornie drobne zmiany sprawią, że ograniczysz w jego diecie ilość tłuszczu i co za tym idzie kalorii. To sprawi, że łatwiej mu będzie zgubić zbędne kilogramy. Wszystko to nie będzie odbywało się kosztem rezygnacji ze smacznego jedzenia. Radykalne zmiany zastąp cichą wolną ewolucją waszego sposobu jedzenia a na efekty nie trzeba będzie długo czekać.


Autor: Marzena Rojek
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy

Szybki komentarz

Autor
 
Adres e-mail
 
Treść wypowiedzi
 
Przepisz kod  

Włącz BBCode
 
Włącz emotikony
 
 
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem

http://www.odchudzanie.com/click/?code=23a85fcc3e359612c115cce6187ae3e9
http://www.odchudzanie.com/click/?code=c518b53f7d9e779c1afb713d4be49ef1
http://www.odchudzanie.com/click/?code=7d3c242b99706c588c2a36a73214f41f