Lista wymówek - skądś to znasz?

Wiele razy już zbierałaś/eś się do rozpoczęcia odchudzania, ale zawsze znalazł się jakiś powód aby odłożyć to na kiedy indziej. Poniżej przedstawiamy listę popularnych wymówek. Postaramy się przekonać Cię, że wbrew temu co może się wydawać, odchudzanie jest łatwiejsze niż myślisz.

  1. Kiedy przejdziesz na dietę nie będziesz mogła/mógł zjeść nic smacznego i nie dasz sobie rady?
  2. Nic bardziej mylnego! Prawidłowo zbilansowana dieta powinna być nie tylko zdrowa i niskokaloryczna, ale także smaczna, dająca przyjemność i wprowadzająca do jadłospisu wiele urozmaiceń. Twój dietetyk powinien zadbać o to aby odchudzanie stało się dla Ciebie przyjemnością!
  3. Aby schudnąć trzeba stosować restrykcyjną dietę przez co ciągle odczuwa się głód...
    To absolutnie nie jest prawda! Dieta, podczas stosowania, której człowiek wciąż chodzi głodny nigdy nie będzie dietą skuteczną na dłuższą metę. Żeby proces odchudzania przyniósł oczekiwane rezultaty dieta powinna być dobrana indywidualnie, dostarczać wszystkich składników odżywczych i zapewniać dobre samopoczucie. Ponadto jedzenie powinno zawsze sprawiać nam przyjemność. Zadaniem dietetyka jest więc pokazanie, że niskokaloryczne potrawy także mogą być smaczne!
  4. Aby schudnąć trzeba wiele godzin spędzać na siłowni lub aerobiku, a ja nie mam na to czasu…
    To kolejny mit. Oczywiście zwiększenie aktywności fizycznej jest korzystne zarówno dla przyśpieszenia procesu redukcji masy ciała jak i dla zdrowia. Jeżeli jednak nie masz czasu na regularne ćwiczenia fizyczne, dietetyk powinien skomponować dietę odchudzającą adekwatną do poziomu Twojej aktywności. Bez ćwiczeń fizycznych utrata zbędnych kilogramów także jest możliwa, potrzeba tylko dobrego planu odchudzania!
  5. Nawet jeśli schudnę będąc na diecie, zaraz znowu przytyję!
    Nie stanie się tak jeżeli dieta będzie odpowiednio dobrana i ukształtuje nowe postawy. Aby odchudzanie było procesem skutecznym, musi nastąpić zmiana nawyków żywieniowych. Tu pojawia się zadanie dla dietetyka aby pokazać jak odżywiać się zarówno podczas diety jak i po jej zakończeniu, aby kilogramy już nigdy  nie powróciły.
  6. Na odchudzanie po prostu nie mam czasu!
    Pamiętaj, że dieta odchudzająca wcale nie musi być męcząca ani czasochłonna! Należy jedynie powiedzieć swojemu dietetykowi, aby uwzględnił podczas układania dla Ciebie diety, czas jaki możesz poświęcić na przygotowanie poszczególnych posiłków. Można przygotować smaczne i niskokaloryczne posiłki szybciej niż ci się wydaje!
  7. Na odchudzanie nie mam pieniędzy!
    Pomyśl inaczej. To na co nie masz pieniędzy to nadwaga i otyłość! Leczenie zaburzeń nadwagi i otyłości kosztuje tysiące złotych, a odchudzanie pod czujnym okiem dietetyka kilkanaście razy mniej. Zastanów się co bardziej Ci się opłaca!
Autor Post
Leatrice
Dodano 3 miesiące temu; 27.11.2011, 06:03:54
You've really captrued all the essentials in this subject area, haven't you?
PatrykVenomus
Dodano 5 miesięcy temu; 19.09.2011, 11:29:05
Wiem o czym mówisz, sam jestem handlowcem i przez większość życia jadłem hotdogi ze stacji. Tak się doprowadziłem do sporej nadwagi graniczącej z otyłością
Niestety pewnie już wiesz że nie ma prostej drogi wyjścia z tej sytuacji. Jedyne co Ci może ponmóc to silna wola. Nie ufaj w żadne cudowne środki i diety. Jedyna dobra droga to:



Czyli inaczej mniej żreć. Nie gniewaj się że tak wprost to pisze ale to naprawde jedyna droga. Moj dietetyk mi kiedys powiedzial że bez tego każda dieta będzie jak przyklejenie plasterka na urwaną kończynę;)
lena
Dodano 6 miesięcy temu; 17.08.2011, 22:41:19
Szanowna Redakcjo! Nie wiem już co mogę zrobić, dlatego zdecydowałam się napisać- być może któryś z Waszych specjalistów zechce mi pomóc i udzieli mi jakichś wskazówek, Otóż od pewnego czasu cierpię na okropne napady żarłoczności. Potrafię zjeść całe ciasto, do tego kanapki, lody i… nie czuję sytości, a potem mam okropne wyrzuty sumienia. Zaczęło się od tego, że praca wymusiła na mnie regularne i bardzo skromne posiłki. Dorzuciłam do tego wysiłek fizyczny i upatrywałam się w tym szansy na pozbycie się dodatkowych kilogramów, jednak po 3 tygodniach waga ani nie drgnęła. Zniechęciło mnie to i zaczęłam podjadać uwielbiane przeze mnie słodycze. Mam świadomość tego, że to one są moją zgubą w konfrontacji ze zgrabną sylwetką. Mimo tego podjadania udało mi się pozbyć 3kg. Zachęcona drobnym sukcesem porzuciłam „grzeszki” i ograniczałam się, ale… w ciągu tygodnia przytyłam 1,5kg. Zdenerwowało mnie to strasznie i zaczęłam baaardzo podjadać między posiłkami, do tego mam okrutne napady żarłoczności nad którymi nie potrafię zapanować. Czy aż tak bardzo rozregulowałam swój organizm, że teraz nawet normalnie jedząc czy jedząc mniej będę tyła? Proszę o jakąś radę- co mogę teraz zrobić, żeby nie tyć ale by schudnąć? Jestem zdesperowana. Czy to możliwe, że psychika działa w ten sposób? Że za bardzo chcę schudnąć i to blokuje mój organizm przed utratą kilogramów? Dodam, że bardzo często stosowałam różnego rodzaju diety i mam częste „zrywy” intensywnej aktywności fizycznej. Ważę 77,5kg przy wzroście 174cm. Wszystko jest tak rozłożone, że znajomi nie wierzą, iż tyle ważę, jednak ja czuję się bardzo źle w swojej skórze. Chciałabym osiągnąć masę 65-68kg i byłabym szczęśliwa. Jednak teraz nie mam już żadnego pomysłu co mogę zrobić, by schudnąć. Czy teraz, po tych wszystkich eksperymentach mogłaby mi pomóc dieta kopenhaska? Podobno „podkręca’ ona znacznie metabolizm. Chciałabym do początku października uzyskać masę 68-70kg. Bardzo proszę o jakąś pomoc, o wskazówki drogą mail-ową, bo nie wiem już co powinnam zrobić, jak się odżywiać, jak zapanować na napadami obżarstwa, co zrobić by schudnąć. Błagam o pomoc. Serdecznie pozdrawiam.

Szybki komentarz

Autor
 
Adres e-mail
 
Treść wypowiedzi
 
Przepisz kod  

Włącz BBCode
 
Włącz emotikony
 
 
posty użytkowników niezarejestrowanych mogą pojawić się z opóźnieniem

http://www.odchudzanie.com/click/?code=23a85fcc3e359612c115cce6187ae3e9
http://www.odchudzanie.com/click/?code=c518b53f7d9e779c1afb713d4be49ef1
http://www.odchudzanie.com/click/?code=7d3c242b99706c588c2a36a73214f41f